<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>TopDrummer &#187; Testy</title>
	<atom:link href="http://topdrummer.pl/perkusja/testy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://topdrummer.pl</link>
	<description>Najgłośniejszy Magazyn Perkusyjny</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 11:49:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Sabian 14&#8243; AAX Mini Chinese</title>
		<link>http://topdrummer.pl/2010/08/sabian-14-aax-mini-chinese/</link>
		<comments>http://topdrummer.pl/2010/08/sabian-14-aax-mini-chinese/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 08:03:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chmielewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[AAX]]></category>
		<category><![CDATA[china]]></category>
		<category><![CDATA[Sabian]]></category>
		<category><![CDATA[Talerze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://topdrummer.pl/?p=1229</guid>
		<description><![CDATA[Dynamiczny i wielofunkcyjny. Wprawnie uderzony i wyeksponowany wybrzmiewa niczym prastary chiński gong. Wpleciony w tremolo na dwie stopy daje efekt czterdziestu wojskowych werbli. Swoista kropka nad „i” najbardziej wszechstronnej serii Sabiana. Talerz jest mały, a więc lekki i cichy, w sam raz do głaskania hot-rodami...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Dynamiczny i wielofunkcyjny. Wprawnie uderzony i wyeksponowany wybrzmiewa niczym prastary chiński gong. Wpleciony w tremolo na dwie stopy daje efekt czterdziestu wojskowych werbli. Swoista kropka nad „i” najbardziej wszechstronnej serii Sabiana.</strong></p>
<p style="text-align: left;"><a rel="attachment wp-att-1230" href="http://topdrummer.pl/2010/08/sabian-14-aax-mini-chinese/14_aax_mini_chinese/"><img class="aligncenter size-large wp-image-1230" title="14_AAX_Mini_Chinese" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/08/14_AAX_Mini_Chinese-600x478.jpg" alt="" width="480" height="382" /></a>Talerz jest mały, a więc lekki i cichy, w sam raz do głaskania hot-rodami w piwnicy tak, by  sąsiedzi-emeryci mogli spokojnie słuchać ulubionego radia – takie były moje pierwsze skojarzenia. Rzeczywistość okazałą się inna: ten kawałek szlachetnego brązu okazał się mieć w sobie moc instrumentu scenicznego i spektrum dźwięków, którym można by obdzielić cały zestaw talerzy.</p>
<p>Akcenty zaznaczone tą blaszką są niezapomniane i niemal zawsze zaskakujące, tym bardziej, że różnice między uderzeniami o różnej mocy i w różne punkty są naprawdę znaczne. Wnętrze, wraz z linią łamania łuku, uderzone czubkiem pałki daje niski, dudniący efekt kilkudziesięciometrowej studni, podczas gdy brzeg, zwłaszcza „pompowany” ramieniem pałki, pozwala na uzyskanie industrialnych hałasów od tony prętów zbrojeniowych po schodzący z pochylni kadłub lotniskowca. Interesujące brzmienie da się wydobyć również z bella – do wykorzystania szczególnie przy tworzeniu ekwilibrystycznych figur rytmicznych w grze solowej.</p>
<p>W każdym z przypadków zaskakuje uzyskana dzięki proporcjom wagi do rozmiaru łatwość kontroli</p>
<p>nad opisanym spektrum oraz długością wybrzmiewania. Tę ostatnią świetnie modyfikuje zestawienie talerza w stack z możliwie jak najcieńszym, by stracić jak najmniej głębi, 12-calowym splashem.</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Genialny effect-cymbal, który sprawdzi się przede wszystkim w bardziej atmosferycznych rejonach muzycznych, nie wykluczając progresywnych odcieni ciężkiego rocka. Zaprawieni w bojach z pewnością go docenią, choć pełne odkrycie wszystkich jego barw z pewnością będzie wymagało bliższego poznania.</p>
<p><em>testował Wojtek Chmielewski, test pochodzi z TopDrummera &#8211; grudzień 2009.</em></p>
<p>producent: <a href="http://www.sabian.com" target="_blank">www.sabian.com</a></p>
<p>dystrybutor: <a href="http://www.music.info.pl" target="_blank">www.music.info.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://topdrummer.pl/2010/08/sabian-14-aax-mini-chinese/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mapex Black Panther: BPWM 2550 BCA Chris Adler, BPMW4550 CNL</title>
		<link>http://topdrummer.pl/2010/08/mapex-black-panther-bpwm-2550-bca-chris-adler-bpmw4550-cnl/</link>
		<comments>http://topdrummer.pl/2010/08/mapex-black-panther-bpwm-2550-bca-chris-adler-bpmw4550-cnl/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 07:17:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chmielewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[Black Panther]]></category>
		<category><![CDATA[Chris Adler]]></category>
		<category><![CDATA[Lamb Of God]]></category>
		<category><![CDATA[Mapex]]></category>
		<category><![CDATA[werbel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://topdrummer.pl/?p=1136</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem do przeglądu otrzymałem dwa werble Mapex z serii Black Panther. Sprawdźmy, czy zasługują one na przynależność do tej elitarnej rodziny. BPWM 2550 BCA Chris Adler Wymiar: 12 × 5,5 cala Symbol: Signature Snare Drum Drewno Pięknie inkrustowane rzeźby ptaka z rozłożonymi skrzydłami (jedna...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Tym razem do przeglądu otrzymałem dwa werble Mapex z serii Black Panther. Sprawdźmy, czy zasługują one na przynależność do tej elitarnej rodziny.</strong></p>
<ul>
<li><strong>BPWM 2550 BCA</strong> <strong>Chris Adler</strong></li>
<li><strong>Wymiar: </strong>12 <span style="font-family: Times New Roman,serif;">×</span> 5,5 cala</li>
<li><strong>Symbol: </strong>Signature Snare Drum</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/08/Mapex-Black-Panther_Chris-Adler_1a.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1153" title="Mapex Black Panther_Chris Adler_1a" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/08/Mapex-Black-Panther_Chris-Adler_1a.jpg" alt="" width="504" height="378" /></a></p>
<p><strong>Drewno</strong></p>
<p>Pięknie inkrustowane rzeźby ptaka z rozłożonymi skrzydłami (jedna strona jest wymownym szkieletem skrzydła) przykryte lakierem o wysokim połysku, wkomponowany w rysunek napis brzmi PERTURBATIO VIRES GUOD MOE, wewnątrz etykieta z autografem Chrisa Adlera. Korpus o grubości zaledwie 5,1 mm wykonany jest ze sklejki orzecha.</p>
<p><strong>Metal</strong></p>
<p>Dosłownie wszystko – ze śrubami i otworem odpowietrzającym włącznie – w kolorze Black Chrome; osiem strojników na stronę, wzmocnione obręcze 2,3 mm power hoops, obustronnie regulowane śrubami, jednostronnie dźwigienką, maszynka do regulacji sprężyn, same sprężyny jedyne w kolorze srebrnym (nikiel lub chrom), dwadzieścia zwojów drutów.</p>
<p><strong>Plastik</strong></p>
<p>Górna membrana Aquarian Hi Energy podzielona na współśrodkowe strefy: od strony obręczy wąski pasek przezroczysty, kolejny, nieco szerszy – czarny, potem naklejona warstwa biała (na niej loga Aquarian i Mapex Black Panther) i wreszcie kolejne kilkucalowe kółko białe w środku. Na spodzie rezonans Aquarian serii Classic Clear.</p>
<p><strong>Extras</strong></p>
<p>Do werbla dodawany jest w ofercie półsztywny, grubo wyściełany wewnątrz futerał z dodatkowym workiem chroniącym lakier i chromy przed kurzem i niewielkimi zarysowaniami. Pod jego pokrywą znajdziemy schowek na zapasowe membrany.</p>
<p><strong>Wrażenia dźwiękowe</strong></p>
<p>Moim zdaniem w tym instrumencie jest zawartych parę ciekawostek, które mogą być dla nabywcy nieco mylące lub tajemnicze. Przyjrzyjmy się sprawie bliżej. Rodzaj zastosowanej membrany uderzeniowej pozornie dość jednoznacznie definiuje przeznaczenie instrumentu do cięższego grania. Nie chodzi tylko o nazwę Hi Energy, ale przede wszystkim o budowę  kilkustopniowo tłumionego naciągu z ewidentnie wzmocnioną strefą środkową. Ale ten solidny i ciężkiego kalibru naciąg nie oznacza, że werbel w ogóle nie reaguje na subtelności – owszem reaguje i to całkiem nieźle, a jednocześnie prowokuje do mocniejszego ataku – to, jak sądzę, zasługa cienkiego korpusu, który zdaje się być przeciwieństwem grubości membrany i rodzaju przeznaczenia instrumentu. Szybko reagujące sprężyny zachęcają do grania werblowej drobnicy, która odzywa się bardzo selektywnie w różnych punktach membrany. Świetnie, prawdziwie wystrzałowo brzmią rimshoty, kiedy odzywają się wszystkie zaklęte w drewnie, metalu i membranach alikwoty. Równie dobry efekt, tym razem w postaci krótkiego i skoncentrowanego strzału uzyskuje się przy solidnym uderzeniu pałką w środek naciągu. Przez zastosowanie paru warstw tłumiących membranę nawet uderzenia mierzone blisko obręczy nie wywołują efektu „jęczenia” instrumentu. Cienki korpus bardzo szybko i wydajnie reaguje na wszelkie drgania i dobrze współpracuje z grubą membraną, rezonansem i sprężynami – drgania można poczuć dotykowo. Ten werbel, mimo pozornie sprzecznych ze sobą parametrów, po prostu zadziwiająco dobrze brzmi. Trudno się temu dziwić, jeśli do wspólnej pracy nad projektem biorą się doświadczony na estradzie i w studiu topowy perkusista rockowo-metalowy i znakomita firma dysponująca wszelkimi technologicznymi możliwościami. Mapex i Chris Adler stworzyli instrument, który emituje częstotliwości zgrabnie omijające pasmo wysokiego środka. Z jego wyciszeniem często męczą się podczas pracy inżynierowie dźwięku i nagłośnieniowy. Kolejne moje spostrzeżenie dotyczy bardzo korzystnych proporcji niewielkich rozmiarów instrumentu do jego dużego i „grubego” brzmienia w sensie pozytywnym. Gdyby poddać się testowi „w ciemno”, to można by pomylić ten werbel co najmniej z trzynastą, a może nawet i z niejedną czternastką. Nie chciałbym jednak przesądzać o ostatecznym przeznaczeniu, co nie zmienia faktu, że jego potencjał był dla mnie sporym i miłym zaskoczeniem.</p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<blockquote><p>Świetnie, prawdziwie wystrzałowo brzmią rimshoty, kiedy odzywają się wszystkie zaklęte w drewnie, metalu i membranach alikwoty. Równie dobry efekt, tym razem w postaci krótkiego i skoncentrowanego strzału, uzyskuje się przy solidnym uderzeniu pałką w środek naciągu.</p></blockquote>
<ul>
<li><strong>BPMW4550 CNL</strong></li>
<li><strong>Wymiar: </strong>14 <span style="font-family: Times New Roman,serif;">×</span> 5,5 cala</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/08/Mapex-Black-Panther_BPMW4550_2A.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1154" title="Mapex Black Panther_BPMW4550_2A" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/08/Mapex-Black-Panther_BPMW4550_2A.jpg" alt="" width="504" height="378" /></a></p>
<p><strong>Drewno</strong></p>
<p>Jasne, lakierowane na wysoki połysk, cienki korpus wykonany z klonowo-orzechowej sklejki o grubości 8,1 mm.</p>
<p><strong>Metal</strong></p>
<p>Wszystko w kolorze klasycznego chromu, dziesięć strojników na stronę, maszynka sprężyn taka jak w modelu Chrisa Adlera, sprężyny dwudziestu drutów w kolorze srebrnym (prawdopodobnie niklowane lub chromowane), obręcze power hops 2,3 mm.</p>
<p lang="en-US"><strong>Plastik</strong></p>
<p lang="en-US">Membrana górna Mapex Black Panter, duże logo Remo Weatherking Coated Ambasador; membrana dolna Mapex Black Panter, duże logo Remo Weatherking Ambassador Snare.</p>
<p><strong>Extras</strong></p>
<p>Opatrzony firmowymi logo worek przeciw kurzowi i drobnym zarysowaniom, nie zalecany jako futerał główny.</p>
<p><strong>Wrażenia dźwiękowe</strong></p>
<p>W porównaniu z poprzednio przeglądaną dwunastką dzięki zastosowaniu nietłumionej membrany górnej mamy tu do czynienia z dużo bardziej otwartym brzmieniem. Co to znaczy? Dźwięk po uderzeniu w środek membrany trwa dłużej; gdyby przedstawić go na komputerowym wykresie ścieżki audio, to miałby, powiedzmy, ze cztery centymetry, a dźwięk mniejszego werbla może z półtora centymetra w tej samej skali. Po przesiadce z poprzedniego werbla na ten trzeba nieco czasu na oswojenie się z odmiennością komfortu grania. W takich przypadkach dobrze jest zacząć od grania dłońmi albo od miotełek, które w poprzednim modelu raczej nie wchodzą w rachubę, a teraz są jak najbardziej na miejscu. Efekty miotełkowe są znakomite, właściwe dla elitarnych w pełni akustycznych instrumentów. Tu mamy nieco grubszy, ale również szybko i wydajnie drgający korpus, dodatkowo o większej średnicy. Dzięki tym cechom uwydatniają się wszelkie subtelności jak na przykład efekty otwartych i tłumionych dźwięków, a zakres osiągalnych brzmień jest w naturalny sposób większy. Większa jest też „bezwładność” brzmienia, co ma znaczenie przy szybkim graniu werblowej drobnicy. Jednak szybko reagujące sprężyny skutecznie podnoszą selektywność słyszalnych podziałów. Instrument zachowuje się znakomicie zarówno w otoczeniu jazzowej reszty, jak przy mocniejszym graniu typu funk czy fusion. Ghost note&#8217;y brzmią wydajnie bez wielkiego wysiłku, a głośniejsze podziały wybrzmiewają ze swoim naturalnym opóźnieniem wynikającym z akustycznej bezwładności opisanej wyżej. Tego typu zjawiska wspomagają chęć grania kołyszącej muzyki, do której należałoby zaliczyć również klimaty latynoskie. No i rimshoty, które wyzwalają najwięcej potencjału ze wszystkich możliwych komponentów werbla – na przeglądanym instrumencie najlepiej brzmią uderzane z umiarkowana siłą i w różnych punktach (z różną długością pałki wewnątrz obręczy). Ten werbel przy swojej otwartej projekcji zachowuje jednocześnie cały szpan, jeśli chodzi o brzmienie. Po dobrym nastrojeniu zakres emitowanych częstotliwości jest bardzo przyjemny: dominuje dźwięk drewna, i pasmo, które nie eksponuje nieprzyjemnych dla ucha składników. Oczywistą sprawą jest, że sam proces strojenia wymaga nieco więcej czasu i pracy w porównaniu do wyżej opisanej dwunastki, jednak efekty mogą i powinny być znakomite. Granie na tym werblu nie wymaga wysiłku, instrument świetnie reaguje na każde nawet najlżejsze bodźce. Nie oznacza to, że mocno uderzony zabrzmi źle, wcale nie. Potrafi oddać i to tak dużo, że uwaga na uszy. Po prostu jako całkowicie otwarty ten werbel nadaje się do grania wszelkiego rodzaju dynamiki, oferując duży komfort pod pałkami, lecz nie prowokując do mocnego grania.</p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<blockquote><p>Ten werbel przy swojej otwartej projekcji zachowuje jednocześnie cały szpan, jeśli chodzi o brzmienie. Po dobrym nastrojeniu zakres emitowanych częstotliwości jest bardzo przyjemny: dominuje dźwięk drewna, i pasmo, które nie eksponuje nieprzyjemnych dla ucha składników.</p></blockquote>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Oba przeglądane werble, jakkolwiek różne, mają wspólną cechę: to instrumenty przeznaczone dla wymagających profesjonalistów. W rozbudowanej konfiguracji mniejszy może stanowić znakomity drugi werbel w zestawie metalowca lub podstawowy w minizestawie typu jungle / drum`n bass, a większy świetnie sprawdzi się jako werbel główny u perkusisty grającego na profesjonalnej scenie różne gatunki muzyki typu entertainment – od jazzu i latin jazzu do funk i pop-rocka. Oczywiście możliwe są wszelkie inne mające sens zastosowania. Myślę też, że z dużym spokojem można te werble polecić do pracy w studiu, bo wrażenia dźwiękowe są jednoznacznie pozytywne – instrumenty po właściwym nastrojeniu nie ciągną za sobą zbędnych brzmieniowych „ogonów”, na co zwracałem szczególną uwagę zwłaszcza podczas strojenia i próbowania większego werbla o otwartym brzmieniu i nietłumionych membranach. Pieczołowite wykonanie i świetna prezencja (co dotyczy szczególnie opisywanej „dwunastki”) to dodatkowe walory, które wpisują instrumenty w elitarną rodzinę Mapex Black Panther Series.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/08/Mapex-Black-Panther_Chris-Adler_2A.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1155" title="Mapex Black Panther_Chris Adler_2A" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/08/Mapex-Black-Panther_Chris-Adler_2A.jpg" alt="" width="540" height="405" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Producent: <a href="http://www.mapex.com">www.mapex.com</a></p>
<p style="text-align: left;">Dystrybutor: <a href="http://www.music.info.pl" target="_blank">www.music.info.pl</a></p>
<p style="text-align: left;">Testował Jacek Pelc. Test dotąd niepublikowany.</p>
<p style="text-align: left;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://topdrummer.pl/2010/08/mapex-black-panther-bpwm-2550-bca-chris-adler-bpmw4550-cnl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyłącznie dla Top Drummera: Dom Famularo o swoich talerzach</title>
		<link>http://topdrummer.pl/2010/07/wylacznie-dla-top-drummera-dom-famularo-o-swoich-talerzach/</link>
		<comments>http://topdrummer.pl/2010/07/wylacznie-dla-top-drummera-dom-famularo-o-swoich-talerzach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2010 11:07:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chmielewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Perkusiści]]></category>
		<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Famularo]]></category>
		<category><![CDATA[Mapex]]></category>
		<category><![CDATA[Sabian]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://topdrummer.pl/?p=1058</guid>
		<description><![CDATA[Na talerzach Sabian gram od lat, zabrałem je do ponad 50 krajów naokoło  świata! Granie w Polsce daje mi dużo przyjemności, spotkałem tu sporą grupę znakomitych muzyków! Podczas moich pobytów w Polsce wielu perkusistów zadaje mi pytania o talerze Sabiana i na niektóre z nich...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na talerzach Sabian gram od lat, zabrałem je do ponad 50 krajów naokoło  świata! Granie w Polsce daje mi dużo przyjemności, spotkałem tu sporą grupę znakomitych muzyków!<br />
Podczas moich pobytów w Polsce wielu perkusistów zadaje mi pytania o talerze Sabiana i na niektóre z nich spróbuję odpowiedzieć w tym artykule. Rozmawiałem również z Robertem Masonem i Wayne Blanchard`em z fabryki Sabian – oni są ekspertami od produkcji blach, ich rozmaitych serii i brzmień oferowanych przez firmę. Wiedzą wszystko o tym jak wybierać dla siebie talerze i jak o nie dbać.<br />
Pierwszą rzeczą przy wyborze talerzy jest podjęcie decyzji o tym, co chcesz usłyszeć. Czy to ma być mały, ciszej brzmiący crash, czy wielki i wybuchowy, czy jeszcze coś innego?<br />
Następną sprawą jest cena, którą chcesz zapłacić; to jest zawsze istotny element na samym początku. Celem jest znalezienie możliwie najlepszego talerza i brzmienia za cenę, która jest możliwie najkorzystniejsza dla ciebie! Sabian posiada zarówno kompletny zakres brzmień jak i kompletny zakres cen! Udaj się do sklepu i posłuchaj niedrogich B8 i B8 Pro, albo umiarkowanie wycenionych Xs20 (są fantastyczne&#8230; to Sabian z profesjonalnego brązu za nieprofesjonalną cenę!), czy też spróbuj profesjonalnych blach serii AA, AAX, Hand Hammered lub HHX!  Każda seria posiada swoje własne szczególne brzmienie. B8 i B8 Pro są jasne i tonalnie skoncentrowane. AA i Hand Hammered mają brzmienie „vintage”, przy czym AA brzmią jaśniej, a Hand Hammered są ciemniejsze i bardzo muzykalne. AAX i HHX są talerzami Sabiana określanymi jako „Modern”. To innowacyjny projekt z nowoczesnym brzmieniem. AAX posiadają „dynamiczny fokus”. Te jasno brzmiące talerze są zachwycające, bo to pierwsze blachy, które odzywają się czysto przy każdej głośności&#8230; od piano do forte. HHX to nowocześnie i ciemno brzmiące talerze. Ich innowacyjny projekt nazwany „Tone Projection” powoduje, że ciemne brzmienie przebija się przez dzisiejszą głośną muzykę lepiej od brzmienia tradycyjnych blach „vintage”.<br />
Kiedy już wiesz ile chcesz zapłacić, pozwól swoim uszom zrobić całą rzesztę! Spróbuj różnych serii i porównaj brzmienia. Miej świadomość testowania przez porównanie podstawowych cech brzmienia każdej serii&#8230; jasne, ciemne&#8230; tradycyjne, nowoczesne&#8230; Pamiętaj, że mieszanie serii i brzmień jest OK. Kup najlepszy ride, crash i hi-hat na jaki cię stać; to będą twoje główne talerze. Potem do nich dodawaj&#8230;<br />
Używam blach HHX z uwagi na ich brzmienie i komfort grania. Większe młotkowanie wpływa na ich ciemniejszy i gorętszy sound, podczas gdy wysoki profil zwiększa projekcję (emisję dźwięku – TD). Połącz te dwie cechy i otrzymasz „Tone Projection”! Lubię ten sound, ponieważ znakomicie sprawdza się w zestawieniu z moimi nisko strojonymi bębnami! Sugeruję, żebyście spróbowali możliwie wszystkich blach, wtedy poznacie możliwości.<br />
Kiedy już macie swój komplet blach, zawieście je na statywach. Upewnijcie się, że miękkie lub plastikowe rurki na końcówkach statywów zabezpieczają blachy przed bezpośrednim kontaktem z metalem. Zarówno pod jak i na talerzach umieśćcie zabezpieczające podkładki absorbujące kołysanie i wstrząsy. Ale nie zaciskajcie ich nakrętką zbyt mocno! Dajcie im trochę luzu! Umożliwi to talerzowi swobodną wibrację i zabezpieczy go przed pęknięciem.<br />
Następnie, zawsze uderzajcie w talerz krótko, błyskawicznie&#8230; ześlizgujcie się po talerzu kiedy go uderzacie. Nie uderzajcie wprost! Jeśli wasze pałki niszczą się od grania na talerzach, prawdopodobnie uderzacie ich krawędzie. To nie tylko dławi ich brzmienie (nie uzyskacie pełnego dźwięku), ale też może spowodować ewentualne zniszczenie blachy!<br />
Obserwujcie jak profesjonaliści ustawiają i grają na swoich talerzach. Powinniście tak porozmieszczać blachy, by móc łatwo i komfortowo ich dosięgnąć. Zwróćcie uwagę, jak pałki w nie uderzają&#8230; i ustawcie je pod najlepszym możliwym kątem. Porady nauczyciela gry na bębnach pomogą wam zrozumieć jak dobrze grać na talerzach!<br />
W podróży zawsze używam futerału Sabian Cymbal Bag dla bezpieczeństwa! Zaczynam od zapakowania największego talerza (kopułką w dół), potem w kolejności coraz mniejsze&#8230; 20”, 18”, 16”. Itd. Kopułka mniejszej blachy wchodzi w kopułkę większej&#8230; wszystkie pasują. To pomaga zabezpieczyć blachy przed zniszczeniem.<br />
Lubię używać różnych rozmiarów blaszek, wszystkie są serii HHX: dla mniejszych akcentów używam 10 i 12 calowych splash`y, dla większych mam 17 i 18 calowe crash`e. Używam dwóch ride`ów, 20 calowego Evolution i 20 calowego Legacy; ponadto 13 i 14 calowe hi-haty oraz 18 i 20 calowe Chinese!<br />
(spójrzcie na załączone zdjęcie mojego zestawu!)</p>
<p><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Doms%20set%20up_02.jpeg"></a><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Dom2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1061" title="Dom2" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Dom2.jpg" alt="" width="397" height="265" /></a></p>
<blockquote><p><strong>DRUMS: MAPEX SATURN (Maple) </strong><br />
14&#8243;X5.5&#8243; Snare Drum<br />
22&#8243;X18&#8243; Bass Drum<br />
12&#8243;X8&#8243; Tom<br />
10&#8243;X8&#8243; Tom<br />
16&#8243;X16&#8243; Floor Tom<br />
14&#8243;X14&#8243; Floor Tom</p>
<p><strong>CYMBALS: Sabian </strong><br />
A 10&#8243; HHX Splash<br />
B  12&#8243; HHX Splash<br />
C  16&#8243; HHX Stage Crash<br />
D 20&#8243; HHX Evolution Ride<br />
E 16&#8243; HHX Studio Crash<br />
F 20&#8243; HHX Legacy Ride<br />
G 20&#8243; HHX Chinese<br />
H 13&#8243; HHX H-H<br />
I  18&#8243; HHX Chinese<br />
J  14&#8243; HHX H-H</p></blockquote>
<p>Wiele pomysłów na temat jakie talerze wybrać, jak miksować poszczególne ich serie, jak wykreować interesujące was brzmienie, znajdziecie na stronach<a href="http://www.sabian.com"> www.sabian.com</a> gdzie figurują liczne przykłady zestawów używanych przez gwiazdy perkusji!<br />
Teraz możesz skompletować swój bardzo osobisty zestaw, będący wynikiem wyłącznie twojej selekcji brzmień! Z Sabianem możesz uzyskać osobisty sound i brzmieć inaczej niż ktokolwiek inny! Ty to będziesz Ty, tak jak Ja to jestem Ja, i Chad Smith, i Mike Portnoy, i tak jak wszyscy wielcy perkusiści Sabiana są sobą! Bądź sobą z Sabianem – życzę Przyjemności!<br />
<a href="http://www.domfamularo.com">oto namiary na Autora: www.DomFamularo.com</a></p>
<p><em>wywiad pochodzi z TopDrummera, Wydanie: Grudzień 2007.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://topdrummer.pl/2010/07/wylacznie-dla-top-drummera-dom-famularo-o-swoich-talerzach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>TAYE TS1407S-WH-XMP WOOD HOOP werbel klonowy</title>
		<link>http://topdrummer.pl/2010/07/taye-ts1407s-wh-xmp-wood-hoop-werbel-klonowy/</link>
		<comments>http://topdrummer.pl/2010/07/taye-ts1407s-wh-xmp-wood-hoop-werbel-klonowy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jul 2010 07:11:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chmielewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[Adam Czerwiński]]></category>
		<category><![CDATA[Taye]]></category>
		<category><![CDATA[TS1407S]]></category>
		<category><![CDATA[werbel]]></category>
		<category><![CDATA[wood hoop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://topdrummer.pl/?p=1030</guid>
		<description><![CDATA[O produktach firmy TAYE słyszałem już od jakiegoś czasu, ale zetknąłem się z nimi dopiero pod koniec zeszłego roku. Wtedy to miałem okazję pograć na zestawie z serii ROCK PRO. Jest to „średnio-niska“ półka produktów Taye, lecz wrażenie, jakie wywarło na mnie wykonanie oraz brzmienie...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">O produktach firmy TAYE słyszałem już od jakiegoś czasu, ale zetknąłem się z nimi dopiero pod koniec zeszłego roku. Wtedy to miałem okazję pograć na zestawie z serii ROCK PRO. Jest to „średnio-niska“ półka produktów Taye, lecz wrażenie, jakie wywarło na mnie wykonanie oraz brzmienie zestawu, rozbudziło moje zainteresowanie tematem.<br />
W katalogu zwróciłem szczególną uwagę na serię klonowych werbli, które już na obrazku zapowiadały niesamowitą przygodę z dźwiękiem. No i tak się zaczęło… Kiedy przyjechałem do firmy Mega Music żeby wreszcie zobaczyć to cacko, nie bylem do końca przekonany czy chcę je mieć dla siebie. Jednak kiedy je ujrzałem, a potem zagrałem – wiedziałem już wszystko. Pomimo posiadania sześciu werbli, nadal brakowało mi tej niepowtarzalnej głębi i ciepła, które odnalazłem właśnie tutaj.</p>
<p>Kilka szczegółów technicznych<br />
Instrument ten wykonany jest całkowicie z najwyższej jakości klonu amerykańskiego. Korpus składa się z dziesięciu warstw, które dzięki unikalnej metodzie prasowania pod wysokim ciśnieniem i w odpowiedniej temperaturze, ma tylko 7,5 mm grubości. Do tego obręcze, czternaście warstw klonu, specjalnie prasowanego i utwardzonego.</p>
<p><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/TS1407S-WH-XMP_Studio-Maple.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1031" title="TS1407S-WH-XMP_Studio Maple" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/TS1407S-WH-XMP_Studio-Maple.jpg" alt="" width="614" height="533" /></a></p>
<p>Do tego dziesięć punktów strojenia naciągów, oryginalny mechanizm do sprężyn (patent Taye) – prosty, ale skuteczny.  No i wykończenie… To temat na oddzielny artykuł. Ręczna robota! Krawędzie korpusu zeszlifowane są idealnie pod kątem 45 stopni, co powoduje niczym niezmącony rezonans naciągów. Obręcze zaś oszlifowano pod kątem 10 stopni, co z kolei ułatwia kontakt pałki podczas grania „rim shots“ oraz tzw. „cross stick“.<br />
Całość pokryta jest wysokiej jakości naturalnym lakierem. To piękno w najczystszej postaci! Niech zaświadczy o tym fakt, że nawet osoby nie związane z muzyką, widząc to cudo, doceniają jego niesamowitość!</p>
<p>Brzmienie<br />
Na początku ogrywałem werbel w mojej pracowni, próbując znaleźć jego najlepsze brzmienie. Jest to bęben specyficzny, bo bardzo głęboki i wydawać by się mogło, że brzmieć będzie tylko w dole. Nic bardziej mylnego! W zasadzie cały rejestr skali gra pięknie. Począwszy od niskiego, rockowego strojenia, poprzez średnicę, aż po zaskakująco wysoką górę. W każdej z tych konfiguracji sprawdza się na piątkę!<br />
Najbardziej jednak ujmuje mnie ciepło i wielkość brzmienia. To wyszło dopiero w studio, gdzie nagrywałem przez kilka dni nową płytę. Jarek Śmietana i Wojtek Karolak, z którymi pracowałem, przekonani byli podczas odsłuchiwania take&#8217;ów, że na werblu zapięte są korekcje. To znaczy, że jest podbity dół, dodany pogłos itp. Oczywiście – nie! On tak po prostu brzmi. Cóż za przyjemność nagrywania&#8230; Sporą część sesji nagrałem używając także miotełek. Czy muszę dodawać, że sound jest wręcz rewelacyjny?</p>
<p>Podsumowanie<br />
Mamy tu doczynienia z instrumentem wyjątkowym. Jest to światowej klasy werbel stworzony do grania każdej muzyki. Cicho, głośno, tremolo, pojedyncze uderzenia, szybko, wolno, paradiddle itd… Co zagracie, zabrzmi pięknie!<br />
Jest tylko jedno małe „ale” – cena. Cztery tysiące to z jednej strony bardzo dużo, ale jeśli ktoś kocha muzykę i zajmuje się nią na serio, na pewno stwierdzi, że cena nie gra tu żadnej roli! Polecam gorąco!</p>
<p>producent: <a href="http://www.taye.com">www.taye.com</a></p>
<p>dystrybutor: <a href="http://www.megamusic.pl ">www.megamusic.pl </a></p>
<p><em>testował: Adam Czerwiński</em></p>
<p><em>tekst pochodzi z TopDrummera, wydanie kwiecień-maj 2007</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://topdrummer.pl/2010/07/taye-ts1407s-wh-xmp-wood-hoop-werbel-klonowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Akcesoria perkusyjne: Robo Key, bijaki Danmar, Drum Dial, Hansen Futz</title>
		<link>http://topdrummer.pl/2010/07/akcesoria-perkusyjne-robo-key-bijaki-danmar-drum-dial-hansen-futz/</link>
		<comments>http://topdrummer.pl/2010/07/akcesoria-perkusyjne-robo-key-bijaki-danmar-drum-dial-hansen-futz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 07:38:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chmielewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[bijak]]></category>
		<category><![CDATA[danmar]]></category>
		<category><![CDATA[drumdial]]></category>
		<category><![CDATA[hansenfutz]]></category>
		<category><![CDATA[klucz]]></category>
		<category><![CDATA[pad]]></category>
		<category><![CDATA[robokey]]></category>
		<category><![CDATA[stroik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://topdrummer.pl/?p=928</guid>
		<description><![CDATA[Można przyjąć, że nasz krajowy rynek perkusyjny powoli nadrabia wieloletnie zaległości i prezentuje się coraz bardziej okazale. Coraz rzadziej spotyka się odstawiane do lamusa lub na wieczny odpoczynek bębny firm Polmuz, Szpaderski czy nawet Amati. Zastępują je instrumenty może z niekoniecznie najwyższych półek cenowych, ale...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { text-align: justify } --></p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Balidrum_akcesoria.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-929" title="Balidrum_akcesoria" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Balidrum_akcesoria.jpg" alt="" width="504" height="378" /></a>Można przyjąć, że nasz krajowy rynek perkusyjny powoli nadrabia wieloletnie zaległości i prezentuje się coraz bardziej okazale. Coraz rzadziej spotyka się odstawiane do lamusa lub na wieczny odpoczynek bębny firm Polmuz, Szpaderski czy nawet Amati. Zastępują je instrumenty może z niekoniecznie najwyższych półek cenowych, ale przynajmniej noszące nazwy dobrze znane na całym świecie. Coraz większa liczba zespołów szkolnych czy garażowych dysponuje zestawami, które jako nowe prezentują się znakomicie. Jednak widać też, że po pierwszych zachwytach i uniesieniach przychodzi nieuchronnie czas szarej rzeczywistości – niektóre bębny przykrywa patyna kurzu, gwinty rdzewieją, nie wymieniane membrany świecą dołkami, a nawet poklejonymi dziurami, mechanizmy piszczą i zgrzytają, w statywach do blach brakuje podkładek filcowych, bezpowrotnie giną śrubki czy nakrętki motylkowe i tak dalej. O braku futerałów nawet nie wspominam… W tej sytuacji powstaje pytanie, czy w ogóle serwisujemy, a jeśli tak, to czym obsługujemy te nasze firmowe instrumenty. Bo – czy tego chcemy czy nie – zestaw bębnów jest jak samochód, który wymaga regularnych przeglądów, konserwacji i obsługi. Prawdą jest też, że w swoje bębny warto od czasu do czasu zainwestować co nieco dla urozmaicenia palety brzmień czy dla uatrakcyjnienia i uprzyjemnienia ich obsługi. Warto dbać o to, by nasze instrumentarium po prostu nam się nie znudziło i tym samym nie dołączyło do sterty bezużytecznych eksponatów walających się w ciemnych kątach piwnicy czy kanciapy do prób. Po całym perkusyjnym świecie krąży mnóstwo akcesoriów dla perkusistów. Przydają się one do ratowania bębnów przed zagładą, ale również uprzyjemniają nam obcowanie z instrumentem. Ostatnio dzięki staraniom firmy <strong>Balidrum</strong> na nasz rynek trafia coraz bardziej urozmaicony pakiet tego typu drobiazgów. Przyjrzyjmy się kilku wybranym egzemplarzom.</p>
<p><strong><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/RoboKey.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-930" title="RoboKey" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/RoboKey-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Robo Key</strong> – to kluczyk perkusyjny z wewnętrzną przekładnią o skoku 1:4 przeznaczony, oprócz tradycyjnych zastosowań do szybkiej wymiany membran w bębnach. Dostosowany jest do najczęściej spotykanych perkusyjnych śrub o kwadratowych łbach. Przełącznik umieszczony z boku korpusu klucza umożliwia pracę w trzech opcjach: zwykłej (w położeniu środkowym) i takich (położenie górne lub dolne), w ramach, których na każdy jeden obrót górnego uchwytu w kształcie motylka spód kluczyka wykonuje wraz ze śrubą strojącą cztery obroty w wybranym kierunku – w prawo lub w lewo. Opcja „Robo” dostępna jest przez unieruchomienie palcami czarnego cylindra (Gear Drive) podczas obracania motylkiem. Ten solidnie prezentujący się Robo Key ma zwartą konstrukcję i jest urządzeniem wyłącznie mechanicznym, które nie wymaga żadnego zasilania.</p>
<p><strong>Bijaki Danmar</strong></p>
<p><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/bijaki.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-931" title="bijaki" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/bijaki-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Ktoś, komu znudził się dźwięk własnej centralki, może pogrzebać w ofercie firmy Danmar z Orange County w Kalifornii i wypróbować pakiet bijaków do stopek perkusyjnych o różnej wielkości, twardości, ciężarze i kształcie. Znajdziemy tu m.in. Furry Kick (od futerka, a nie od furii) z dużą futrzaną i bardzo miękką główką np. do jazzowego grania 4 ćwierćnut w takcie 4/4 w klasycznym walking rhythm. Miłośnicy Zoro mogą zaopatrzyć się w firmowy, opatrzony autografem tego ekstrawaganckiego perkusisty bijak z białą filcową główką w kształcie sporego sześcianu. Ponadto w ofercie bijaki klasyczne z owalnymi główkami filcowymi dostępne w różnych kolorach, egzemplarz z lakierowaną na czerwono główką drewnianą lub jeszcze twardszą metalową, ale zatopioną w tworzywie sztucznym. Podsumowując, zanim wyrzucimy lub zamienimy centralkę, być może warto wypróbować jej ukryte możliwości przez zmianę i dopasowanie do swych upodobań bijaka stopki.</p>
<p><strong><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/drumdial.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-932 alignleft" title="drumdial" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/drumdial-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Drum Dial</strong></p>
<p>To przyrząd do precyzyjnego pomiaru napięcia membran przy śrubach strojących. Umożliwia dokładne strojenie bębnów analogicznie do strojenia gitary za pomocą tunera. I tak w hałaśliwym otoczeniu można swój instrument nastroić, polegając wyłącznie na wzrokowych wskazaniach „zegara” z odpowiednią podziałką i wskazówką. W opisie i instrukcji obsługi w języku angielskim podane są wszelkie niezbędne informacje dotyczące zerowania przyrządu, jak i czynności obsługowych (również w przypadku strojenia membran mocno używanych). Dołączona tabelka informuje o średnich wskazaniach dla bębnów o określonych średnicach i dla kilku najczęściej spotykanych rodzajów membran. Drum Dial polecany jest przez producenta do strojenia zarówno membranofonów o określonej wysokości dźwięku jak kotły symfoniczne czy table, jak i do strojenia zestawów bębnów na wszelkich estradach czy w studiach nagraniowych.</p>
<p><strong>Hansen Futz</strong></p>
<p><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/HansenFutzDrumPracticePedal.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-933" title="HansenFutzDrumPracticePedal" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/HansenFutzDrumPracticePedal-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Jest to przyrząd do ćwiczenia stopy. Urządzenie to porównałbym do stepera, który umożliwia ćwiczenie chodzenia w miejscu bez konieczności przemieszczania się. Hansen Futz zachęca do ćwiczenia stóp „na sucho” przy minimalnej ilości hałasu. Posiada regulowany docisk zawiasu zmieniający opór, z przodu natomiast ma otwór, w który można opcjonalnie wsunąć bijak do grania na perkusyjnych drobiazgach takich jak leżący albo nisko zawieszony cow bell czy inne instrumenty. Spód przyrządu jest zabezpieczony rzepami przed poślizgiem na dywanowych powierzchniach. Producent rekomenduje zakup dwóch sztuk do ćwiczenia technik podwójnej stopki.</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>W ofercie firmy Balidrum znajdziemy też elitarne futerały Protection Racket i wiele innych pożytecznych akcesoriów, o których będziemy informować w kolejnych edycjach TopDrummera.</p>
<p>Na zakończenie tego krótkiego przeglądu warto przypomnieć, że firma Balidrum dysponuje coraz szerszym zakresem produktów, które mogą być bardzo użyteczne dla perkusistów o różnym stopniu zaawansowania i o rozmaitych orientacjach stylistycznych.</p>
<p>Producenci:</p>
<p><a href="http://www.robokey.com">www.robokey.com</a><br />
<a href="http://www.danmarpercussion.com">www.danmarpercussion.com</a><br />
<a href="http://www.drumdial.com">www.drumdial.com</a><br />
<a href="http://www.hansenfutz.com">www.hansenfutz.com</a></p>
<p>Dystrybutor:</p>
<p><a href="http://www.balidrum.pl">www.balidrum.pl</a></p>
<p><em>Testował: Jacek Pelc, test pochodzi z TopDrummera, wydanie grudzień 2009/ styczeń 2010</em></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://topdrummer.pl/2010/07/akcesoria-perkusyjne-robo-key-bijaki-danmar-drum-dial-hansen-futz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dixon Demon Custom Maple</title>
		<link>http://topdrummer.pl/2010/07/dixon-demon-custom-maple/</link>
		<comments>http://topdrummer.pl/2010/07/dixon-demon-custom-maple/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 09:12:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chmielewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[Custom maple]]></category>
		<category><![CDATA[Demon]]></category>
		<category><![CDATA[dixon]]></category>
		<category><![CDATA[perkusja]]></category>
		<category><![CDATA[zestaw]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://topdrummer.pl/?p=877</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsze spostrzeżenie – nowoczesny, profesjonalnie wyglądający zestaw z megacentralką, wyraźnie różniący się od „zwykłego” Demona – chyba adresowany dla głośniejszych perkusistów. Za chwilę zobaczymy, czy tylko dla nich… Dixon to na naszym rynku coraz bardziej popularna marka perkusyjna. Znana dotychczas z wysokiej jakości osprzętu perkusyjnego...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		H1 { font-weight: bold; text-decoration: underline; page-break-after: avoid } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Pierwsze spostrzeżenie – nowoczesny, profesjonalnie wyglądający zestaw z megacentralką, wyraźnie różniący się od „zwykłego” Demona – chyba adresowany dla głośniejszych perkusistów. Za chwilę zobaczymy, czy tylko dla nich…</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Demon-Custom-shell-pack.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-878" title="Demon Custom shell pack" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Demon-Custom-shell-pack.jpg" alt="" width="576" height="432" /></a><br />
Dixon to na naszym rynku coraz bardziej popularna marka perkusyjna. Znana dotychczas z wysokiej jakości osprzętu perkusyjnego dostępnego w szerokim wyborze i w niezłych cenach pokazuje nowe (na naszym rynku) oblicze producenta zestawów perkusyjnych. 	Stąd też podejrzewam zmiana wizerunku marki odzwierciedlona chociażby w nowym logo, które nabrało okrągłego, bardziej „perkusyjnego” kształtu. Nowe są też hasła reklamujące perkusje Dixona śmiało nawiązujące do kwestii brzmienia jako najbardziej istotnej cechy instrumentów producenta z Formozy. Sprawdźmy, zatem czy nie jest to jedynie zabieg marketingowy i czy brzmienie oraz inne cechy użytkowe Demona Custom Maple są godne polecenia?</p>
<p><strong>Specyfikacja</strong></p>
<p>Testowany zestaw perkusyjny składał się z następujących elementów:</p>
<p>- wielki bęben 22&#8221; <span style="font-family: Times New Roman,serif;">×</span> 20&#8221; (głębia!),</p>
<p>- werbel 14&#8221; <span style="font-family: Times New Roman,serif;">×</span> 5,5&#8221;,</p>
<p>- tomy wiszące (wszystkie!): 10&#8221; <span style="font-family: Times New Roman,serif;">×</span> 8&#8221;, 12&#8221; <span style="font-family: Times New Roman,serif;">×</span> 9&#8221;, 14&#8221; <span style="font-family: Times New Roman,serif;">×</span> 12&#8221;,</p>
<p>- komplet statywów z serii Invader model 9280 – statyw na hi-hat PSH9280, statyw do werbla PSS9280, pedał do bębna PP9280 i uchwyty mocujące tomy do statywów. Do tego dwa statywy łamane z nieco wyższego modelu serii Invader – PSY9290I o jeszcze grubszych rurkach i stabilniejszej podstawie. Bardzo słusznie! W końcu na każdym z nich oprócz talerzy mocowane są wiszące tomy. Wysoka jakość „żelastwa” znana z najwyższych serii (Kinde) widoczna jest też tu.</p>
<p>A teraz popatrzmy do cennika&#8230; poniżej 3800 zł? Po przetarciu oczu cena nie zmienia się – jak to możliwe? Może tylko tak wygląda? Zaraz się przekonamy. Ale wcześniej – można dokupić też osobno: wspomniany wielki bęben 22&#8221; <span style="font-family: Times New Roman,serif;">×</span> 20&#8221;, mały tom 8&#8221; <span style="font-family: Times New Roman,serif;">×</span> 7&#8221; oraz większy floor tom 16&#8221; <span style="font-family: Times New Roman,serif;">×</span> 14&#8221;. Czyli zbudować sobie pokaźny zestaw, wciąż w supercenie. Ciekawe.</p>
<p><strong><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Demon-Custom-Maple-maszynka-werbla.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-880" title="Demon Custom Maple maszynka werbla" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Demon-Custom-Maple-maszynka-werbla-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Oględziny</strong></p>
<p>Bębny wykończone są znakomicie. Lakier na wysoki połysk, kilka różnych kolorów, w tym dostarczone do testów Natural Maple oraz Sienna Burst (który jest nieznacznie droższy) – instrumenty są również polakierowane wewnątrz, co rzadziej się zdarza. Gładka w dotyku powierzchnia tak z zewnątrz, jak i w środku nie budzi zastrzeżeń. Krawędzie równe (przecież wszyscy są na to wyczuleni). Tomy mają po sześć warstw sklejki, wielki bęben i werbel po osiem, forniry są raczej grubsze, więc nie należy obawiać się o słabą wytrzymałość korpusów. Teraz osprzęt – zwracają uwagę małe, zgrabne, dedykowane dla tego modelu lugi (izolowane od drewna gumowymi podkładkami) oraz ładne i czytelne plakietki z logo. Werbel i wszystkie tomy mają solidne, błyszczące nieskazitelnym chromem obręcze typu die-cast (odlewane) – kolejna aspiracja do wysokiej półki. Zawieszenie tomów niezależne od korpusu – zgrabne – trzymające za dwie śruby i oparte luźno o korpus za pomocą gumowej, stożkowej podpórki, lekko poniżej połowy wysokości. Sprytnie i elegancko. Sprawdzimy ten niecodzienny system na scenie. Otwory wentylacyjne niewidoczne z zewnątrz, ukryte pod tymi właśnie blachami. Do powieszenia tomów na statywach od talerzy zastosowano uchwyty typu L z klamrą „łapiącą” rurkę od statywu w dowolnym miejscu. Pozwoli to na dowolne ustawienie kątów i pozycji każdego bębna.</p>
<p>W wielkim bębnie nie przewidziano otworu na uchwyt do tomów. Racja, bo po co psuć coś tak ładnego? Niech sobie wiszą na statywach, hihi! A tak na poważnie, to ma to istotny pozytywny wpływ na brzmienie samej centrali. Obręcze centralki są drewniane, wykończone w kolorze korpusów – ich grubość i naciąg na dziesięć śrub budzą zaufanie i gwarantują, że nawet naciągi z węższym pierścieniem będą pasować. Całość bębna basowego wsparta jest na dwóch solidnych teleskopowych nóżkach. Każda z nich jest zakończona kolcem, co pozwala na dodatkowe unieruchomienie bębna na śliskiej podłodze.</p>
<p>Osobna sprawa to werbel – porządna maszynka do naciągu sprężyn, mocna i wystarczająco precyzyjna, łoże sprężyn, dziesięć śrub naciągowych – wygląda profesjonalnie.</p>
<p>Naciągi, w które wyposażony jest zestaw, mają logo firmy – białe, powlekane, na wielkim bębnie obydwa mają pierścienie tłumiące od wewnątrz, zaraz przekonamy się, jak brzmią.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Demon-Custom-Maple-ii.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-879" title="Demon Custom Maple ii" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/07/Demon-Custom-Maple-ii-873x1024.jpg" alt="" width="566" height="664" /></a></p>
<p><strong>Brzmienie</strong></p>
<p>Bierzmy pałki w ręce i pograjmy&#8230; Stopa – moc iście diaboliczna (jak na nazwę przystało). Basiści albo nas pokochają i ucieszą się, gdy nagle ich basy dostaną „kopa”, lub znienawidzą, gdy nagle okaże się, kto tak naprawdę gra tu równo. Często słyszę opowieści, jak to naciągi znanych firm specjalistycznych dodają do centralki jakichś czarodziejskich mocy – tymczasem tu na firmowych naciągach wrażenie jest niesamowite – wierzę, że nie tylko za sprawą tych pierścieni tłumiących. Tomy na tle tej stopy wcale nie wypadają blado – ładnie zgrywają się z nią, również ze sobą. Ogólnie cały zestaw łatwo daje się nastroić, a nawet niedokładnie nastrojony nie traci brzmienia. Rezonans bębnów jest raczej krótszy, pewnie za sprawą grubych obręczy, zyskując za to na ataku. Nic nie dudni, brzęczy ani warczy. Strojenie na różne wysokości w dalszym ciągu przynosi pożądane efekty. Również zakres dynamiczny wypada korzystnie, czyli inaczej niż to ująłem we wstępie – nie tylko głośno! Ciszej też się uda. Werbel jest ostry, ale niepozbawiony głębi i charakteru, czuły dynamicznie, rim-shoty to prawie bajka&#8230; Przy ogólnie cichszym graniu ta wielka stopka nie przeszkadza, w dalszym ciągu brzmi nisko. Czyli tak naprawdę powinna się nadać do wszystkiego, z wyjątkiem może lekkiego jazzu. Ciekawe jest w dalszym ciągu zawieszenie tomów – nie tłumi korpusów, przy korektach ustawień jest jednak nieco niewygodne – bębenek trochę kołysze się w pionie, utrudniając precyzyjne ustawienie kąta pochylenia. Konkludując, bębny ustawia się w zasadzie raz i trzeba na nich grać (a nie myśleć „co by tu zmienić”), więc szybko można się przyzwyczaić i może nie pożyczać zestawu komuś innemu (żeby z powrotem nie ustawiać). Ja w każdym razie takich bębnów nie pożyczałbym kolegom, hihi!</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Generalnie zauważyć można, że konstruktorzy zestawu wykorzystali proste, ale sprawdzone i działające rozwiązania. Prawdopodobnie to pozwoliło na utrzymanie ceny na bardzo rozsądnym poziomie. Nie znajdziecie tu nie wiadomo jakich nowinek technicznych, ale czy trzeba ich wszędzie szukać? W zamian dostaniecie przemyślany pod względem projektu i świetnie brzmiący instrument z klasy prawie profesjonalnej, za stosunkowo niską cenę. Aspiracja do wysokiej półki wymaga bardzo dobrej jakości wykonania i również tu nie widać niedociągnięć.</p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><strong>Cena:</strong> ok. 3600 zł</p>
<p><strong>Producent: </strong><a href="http://www.playdixon.com">www.playdixon.com</a></p>
<p><strong>Dystrybutor:</strong> <a href="http://www.playdixon.com">www.soundtrade.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://topdrummer.pl/2010/07/dixon-demon-custom-maple/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sabian HHX Legacy</title>
		<link>http://topdrummer.pl/2010/06/sabian-hhx-legacy/</link>
		<comments>http://topdrummer.pl/2010/06/sabian-hhx-legacy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 08:49:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chmielewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[Dave Weckl]]></category>
		<category><![CDATA[HHX]]></category>
		<category><![CDATA[Legacy]]></category>
		<category><![CDATA[Sabian]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://topdrummer.pl/?p=718</guid>
		<description><![CDATA[Firma Music Info z Krakowa udostępniła do testu komplet talerzy Sabian serii HHX Legacy. Prawie wszystkie testowane blachy widnieją na zewnętrznej tylnej okładce pierwszego numeru TopDrummera wraz ze zdjęciem Dave Weckla, który był ich współtwórcą. Zatem mamy do czynienia z flagowym produktem z najwyższej półki...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/06/p38305m.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-719 alignleft" title="p38305m" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/06/p38305m-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Firma Music Info z Krakowa udostępniła do testu komplet talerzy Sabian serii HHX Legacy. Prawie wszystkie testowane blachy widnieją na zewnętrznej tylnej okładce pierwszego numeru TopDrummera wraz ze zdjęciem Dave Weckla, który był ich współtwórcą. Zatem mamy do czynienia z flagowym produktem z najwyższej półki wykonanym przez elitarną firmę zaliczającą się do ścisłej światowej czołówki. Ponadto mamy nieoceniony kredyt, jakiego talerzom serii Legacy udzielił perkusista będący idolem wielu adeptów sztuki grania na zestawie, autor najpopularniejszych bodaj próbek i sampli perkusyjnych na świecie.</p>
<p>Na dobrą sprawę po takim wstępie można by w ogóle nie rozpakowywać dużego i ciężkiego kartonu, tylko umieścić na nim dopisek: „Strongly recomended for great drummers” i spokojnie ruszać w trasę, co też uczyniłem.</p>
<p><strong>Komplet składał się z następujących komponentów:</strong><br />
HHX Legacy Ride 20&#8243; &amp; 21&#8243;<br />
HHX Legacy O-Zone Ride 20&#8243; (talerz z pięcioma otworami)<br />
HHX Legacy Heavy Ride 22&#8243; (w rzeczywistości talerz ten zaliczyłbym do kategorii wagowej między medium a medium heavy)<br />
HHX Legacy Hats 14&#8243;<br />
HHX Legacy Crash 17&#8243; &amp; 18&#8243;<br />
HHX Legacy Splash 10&#8243; &amp; 12&#8243;</p>
<p>Seria HHX Legacy wykonana jest ze stopu B20, zapewne jednak producent powprowadzał sobie tylko wiadome modyfikacje, bo przecież każdy finalny produkt zrobiony z B20 ma swój niepowtarzalny, subtelnie różniący się od innych kolor. Jednakże kwestia owych dodatków uszlachetniających jest ściśle strzeżoną tajemnicą każdej szanującej się firmy. Testowane blachy charakteryzują się dwoma rodzajami młotkowania: duże z większymi i rzadziej występującymi wklęsłościami powierzchni oraz małe z drobnymi i gęściej usianymi zagłębieniami, które zdają się pochodzić od dwóch różnej wielkości młotków. Oprócz tego ride`y 20&#8243; i 21&#8243; mają na swej spodniej stronie „brudny” pasek o niewielkiej szerokości – istotny dla brzmienia i pozostający nie bez wpływu na końcowy design.</p>
<div id="attachment_720" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/06/334311.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-720" title="334311" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/06/334311-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">12&quot; HHX Legacy Splash</p></div>
<p>Zacznę tym razem od tyłu. <strong>Splashe</strong> są bardzo lekkie. Charakteryzują się ciemnym, niskim i szybko gasnącym soundem. Mają bardzo elastyczną strukturę i pałka ma tendencję do lekkiego „grzęźnięcia” w nich zwłaszcza, gdy uderzać się w nie blisko krawędzi. Idealne są do szybkich, pojedynczych i krótkich akcentów. Talerze te są jak sądzę niezwykle trafną odpowiedzią firmy Sabian na zapotrzebowanie wielu współczesnych drummerów. Zapotrzebowanie to często pokrywa się z komfortową pracą w najlepszych studiach nagraniowych, a jego hasło brzmi – zero niepotrzebnych alikwotów i zbyt długich wybrzmień. Podsumowując splashe brzmią tak, jak na niezliczonych amerykańskich płytach w stylach fusion, jazz, rock.</p>
<p><strong>Crashe</strong> o wadze nieco poniżej medium emitują o wiele szersze pasmo wszelkich talerzowych częstotliwości i brzmią – co naturalne – o wiele dłużej. Znakomicie spełniają rolę tymczasowych ride-ów, cała ich powierzchnia momentalnie reaguje na wszelkie subtelności związane ze zmianą miejsca i siły uderzenia pałki. Belle brzmią wyraźnie i krótko – nie są zbyt głośne. Najbardziej typowy efekt crash jest „trafiony w dychę”, do czego trzeba dodać, że obydwie blachy świetnie się uzupełniają brzmieniowo. Wraz z uderzeniem w centralkę uzyskujemy niższe i wyższe „BUSZSZszsz” – ponownie jak na najlepszej płycie. Podczas grania ride`owego talerze te wytwarzają specyficzny rozwibrowany sound, który idealnie wtapia się w brzmienie zespołu. Rewelacyjnie reagują na pałki filcowe oraz na obydwa końce perkusyjnych miotełek – zaliczyłbym je do talerzy czułych – dla wrażliwych i muzykalnych perkusistów. Będę się powtarzał, ale w przypadku crashy znowu mamy do czynienia z niską i ciemną odmianą brzmienia.</p>
<div id="attachment_721" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/06/334313.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-721" title="334313" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/06/334313-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">14&quot; HHX Legacy HiHats</p></div>
<p><strong>Hi-hat</strong> – to klasa sama w sobie posiadająca wszelkie zalety pomnożone przez dwa talerze o wadze od medium do medium heavy. Chick sound – świetny, konkretny. Hi-hat zamknięty brzmi selektywnie i daje się łatwo „dostrajać” przez zmianę siły nacisku nogi na pedał. Można na nim grać rzadko i mocno „w kant”, jak również „drobić” gęste ozdobniki głównego rytmu – w każdym przypadku da się uzyskać znakomite efekty w postaci ciemnego brzmienia zharmonizowanego z werblem i stopą. A kulminacja występuje przy wydobyciu nogą „puszczonego” dźwięku, gdy odzywają się obydwie blachy na raz lub przy uderzeniach w półotwarty hi-hat – delicje.</p>
<div id="attachment_723" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/06/3343241.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-723" title="334324" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/06/3343241-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">20&quot; O-Zone HHX Legacy Ride</p></div>
<p>No i cztery <strong>ride`y</strong>. To w przypadku produktów najwyższej jakości zawsze największa przyjemność i najwięcej materiału do muzykowania. Ride`y HHX Legacy są talerzami niezwykle uniwersalnymi. Można z nich uzyskać bardzo selektywne brzmienie ride zarówno rzadkich, mocnych, jak i gęstych oraz lekko granych rytmów. Talerze są bardzo „wrażliwe” na rodzaj użytych pałek, siłę i miejsce uderzenia, a ich wibrujący sound robi jeszcze większe wrażenie niż to było w przypadku crashy. Z uwagi na ciemną barwę brzmienia, co jest cechą wspólną całej opisywanej serii, można na nich „rajdować” dosyć mocno bez ryzyka „popeliny” w postaci zagubionych proporcji dynamicznych w relacjach blachy – stopa – werbel. Mają wyrazisty – programowo niski – atak, w którym odzywa się coś w rodzaju subtelnego „plask” Te talerze się nie wzbudzają, nie pojawia się żadne przykre buczenie, czy nieprzyjemne przydźwięki, jest to sprzęt komfortowy i bezpieczny w użyciu – takie mam wrażenia na podstawie kilku koncertów w stylu fusion-jazz-funk, które na nich zagrałem na przełomie czerwca i lipca. Ponadto wszelkie dodatkowe próby w postaci rozmaitych uderzeń typu crash wykazały, że ride`y HHX Legacy to sprzęt zdecydowanie elitarny w swojej klasie. Dobry i muzykalny perkusista mógłby spokojnie zagrać niejeden koncert na jedynym rajdzie tej serii, a słuchacz miałby wrażenie, że w użyciu są co najmniej dwa talerze. Elementem, który według mojego zdania wypadł w kontekście granej muzyki wręcz zachwycająco było brzmienie kopułki „dziurawego” talerza O-Zone Ride. Nie bardzo wiem, jak to określić – najlepszy wśród równych? Bo wszystkie belle testowanych ride`ów wypadły rewelacyjnie. Jeśli dołożymy do tego spektrum brzmień miotełkowo-filcowych, to otrzymujemy pełnię wrażeń i pozytywnych emocji.</p>
<p><strong>Pora na podsumowanie&#8230;</strong><br />
Wszystkie testowane talerze Sabian HHX Legacy mają wyraźnie określoną barwę brzmienia – coś w rodzaju wspólnego mianownika. Co do ich przeznaczenia, to jestem przekonany, że nie ma sensu wytwarzać sztucznych barier. Ten szlachetny produkt na pewno warto wypróbować w każdej muzyce i zapoznać się z jego walorami – talerze mają ich mnóstwo i na pewno każdy drummer polubi przynajmniej niektóre z nich. Jedno wydaje mi się pewne: z najróżniejszych konfiguracji można złożyć zestawy zachowujące rozpoznawalne cechy całej serii. Gdybyśmy skompletowali sobie na przykład trzy różne sety HHX Legacy, to możliwości tkwiące w nich byłyby takie jak widok znakomitego tryptyku malarskiego. To są po prostu samodzielne dzieła stanowiące całość wykonaną tą samą ręką mistrza. Różnica jest jednakże w tym, że flagowa seria Sabiana stanowi wynik kooperacji wielu osób pracujących dla dobra firmy i dla dobra muzyki. Myślę, że tej świetnej ekipie należą się słowa najwyższego uznania za znakomity produkt końcowy.</p>
<p>Producent: <a href="http://www.sabian.com">www.sabian.com</a><br />
Dystrybucja: <a href="http://www.musicinfo.pl">www.musicinfo.pl </a></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://topdrummer.pl/2010/06/sabian-hhx-legacy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mapex Black Panther Mayan Steel. Dzieło sztuki?</title>
		<link>http://topdrummer.pl/2010/05/mapex-black-panther-mayan-steel-dzielo-sztuki/</link>
		<comments>http://topdrummer.pl/2010/05/mapex-black-panther-mayan-steel-dzielo-sztuki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 11:35:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chmielewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[Black Panther]]></category>
		<category><![CDATA[Mapex]]></category>
		<category><![CDATA[Mayan Steel]]></category>
		<category><![CDATA[werbel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gitaraonline.pl/topdrummer/?p=302</guid>
		<description><![CDATA[Testował Marcin Jahr Inspiracją do stworzenia tego niezwykle oryginalnego werbla była kultura Majów. Wytłoczony w stalowym korpusie o grubości 1 mm powtarzający się aztecki wzór człowieka-orła został rozjaśniony przez przetarcie brązem. Instrument wyposażony jest również w patynowany na czarno metalowy osprzęt, w podobny sposób brązowany....]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-303" title="BlackPanther_MayanSteel_02" src="http://gitaraonline.pl/topdrummer/wp-content/uploads/2010/05/BlackPanther_MayanSteel_02-155x155.jpg" alt="" width="155" height="155" />Testował Marcin Jahr</p>
<p><strong>Inspiracją do stworzenia tego niezwykle oryginalnego werbla była kultura Majów. Wytłoczony w stalowym korpusie o grubości 1 mm powtarzający się aztecki wzór człowieka-orła został rozjaśniony przez przetarcie brązem.</strong></p>
<p>Instrument wyposażony jest również w patynowany na czarno metalowy osprzęt, w podobny sposób brązowany. Werbel ten otrzymał również odpowiednio zmienioną plakietkę serii Black Panther. Całość prezentuje się pięknie, dodatkowo z unikalnym malowanym w azteckie wzory naciągiem Remo Fiberskyn 3 FA (Ambassador).</p>
<p>Ciekawą sprawą jest ukształtowanie krawędzi – dolna jest tradycyjnie zgięta pod kątem 45 stopni, natomiast górna – półokrągła. W połączeniu z grubymi odlewanymi obręczami (wykończonymi analogicznie jak cały osprzęt) ma to za zadanie poprawić przyleganie górnego naciągu do krawędzi (zwiększenie płaszczyzny przylegania), a tym samym wzmocnić czułość na uderzenie i projekcję dźwięku.</p>
<p><strong>Brzmienie</strong></p>
<p>Z powyższych względów Mayan jest werblem ostrym i przenikliwym, szczególnie w przypadku rim-shotów. Zdecydowanie lepiej sprawuje się strojony wyżej (dziesięć śrub na stronę), w niskich rejestrach do głosu dochodzi przydźwięk stalowego korpusu, dodatkowo wzmocniony obręczami typu die-cast. Można by na próbę założyć w takich przypadkach stalowe obręcze typu Power-Hoop. Mimo że wszystkie werble ze stalowymi korpusami posiadają taki przydźwięk – tu jest on na szczęście lekko wyciszony za sprawą wzorzystych przetłoczeń i nieco niższy niż zwykle. Dzięki temu nie brakuje mu również niskich częstotliwości. Werbel ten zachowuje podobne pasmo brzmienia w szerokim zakresie stroju, brzmiąc czysto, donośnym i pełnym dźwiękiem.</p>
<p>Duża wrażliwość dynamiczna bardzo się przydaje – „duszki” (ghost notes) można grać cicho lub nieco głośniej, a akcenty będą zawsze dużo mocniejsze. Ciekawie dobrany (Fiberskyn) malowany naciąg proponowałbym zachować (założyć analogiczny: niemalowany), szkoda go, tym bardziej, że naciągi tego typu nie są specjalnie trwałe, co spowodowane jest ich konstrukcją (warstwa półnaturalnej „skóry” na wierzchu z czasem się odkleja – jest to zjawisko zupełnie normalne). Inną sprawą jest fakt, że jakiś czas grałem na tym werblu z oryginalnym naciągiem, następnie założyłem standardowy biały powlekany – brzmienie bardzo się nie zmieniło, przez co wnioskuję, że sam korpus ma mocno określony charakter i naciągi mu nie „przeszkadzają”.</p>
<p>Ostro brzmiące rimshoty dobrze zniwelował krążek tłumiący – jak zwykle założenie go bardzo spłaszcza dźwięk i dynamikę. Tutaj nieco przerysowana różnica między uderzeniem w obręcz, a standardowym w naciąg, bardzo ładnie się wyrównała, a werbel zachował zakres dynamiki.</p>
<p>Dobrze wypadają również uderzenia typu cross-stick – uderzanie pałką leżącą na naciągu w przeciwległą cześć obręczy – lepiej przesunąć pałkę bardziej do środka werbla – mniej słyszalny wówczas będzie metaliczny rezonans korpusu.</p>
<p>Jedyną rzeczą, która nie podoba mi się – są sprężyny (tu wspomnę o dwudziestu sztukach), a dokładniej ich mocowanie. Otóż sznurki je mocujące są za grube, co powoduje, że struny nie przylegają dokładnie do dolnego naciągu i przy każdym uderzeniu wibrują za długo. Rozwiązaniem wydaje się na wstępie wymiana tych sznurków na inne – cieńsze. Na plus wypada w tym miejscu zapisać dwustronną regulację naciągu sprężyn, pozwalającą na precyzyjne wyrównanie napięcia strun. Oba mechanizmy są odlewane, wykończone w ten sam elegancki sposób i pracują bez zarzutu.</p>
<p><strong>Futerał</strong></p>
<p>Wspaniałym uzupełnieniem tego niecodziennego instrumentu jest elegancki, sztywny futerał, zapinany na porządny zamek błyskawiczny, opatrzony wygodną rączką i paskiem na ramię. Wygląda naprawdę pancernie, lecz nie jest za ciężki. W zachwyt (na pewno sam werbel, a trochę też i mnie) wprowadza jego wnętrze – wyściełany miękką tkaniną (również przypiętą zamkiem błyskawicznym – między nią a wewnętrzną ścianą znajduję jeszcze dodatkowe pasy amortyzującej pianki). Futerał wewnątrz posiada też dodatkowe przegródki – np. na nuty, zmieszczą się również i pałki, drobiazgi, kluczyki (dołączony w komplecie). Aha – werbel przed ułożeniem „do snu” wkładamy jeszcze w worek z mocnego sztucznego materiału. Coś wspaniałego, rzeczywiście!</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Black Panther Mayan Steel BPST455MA to werbel świetnie zaprojektowany, przemyślany konstrukcyjnie, bardzo ciekawy wizualnie. Jego brzmienie jest charakterystyczne – donośne, łatwe do opanowania. To nie jest zwykły stalowy werbel!</p>
<p>producent: <a href="http://www.mapexdrums.com" target="_blank">www.mapexdrums.com</a></p>
<p>dystrybutor: <a href="http://www.musicinfo.pl" target="_blank">www.musicinfo.pl</a></p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-304" title="BlackPanther_MayanSteel_01" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/05/BlackPanther_MayanSteel_011.jpg" alt="" width="560" height="420" /></p>
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;"><em>test pochodzi z TopDrummera- wydanie </em>Czerwiec-Lipiec 2009</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://topdrummer.pl/2010/05/mapex-black-panther-mayan-steel-dzielo-sztuki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>AXIS podwójne stopki perkusyjne</title>
		<link>http://topdrummer.pl/2010/05/axis-podwojne-stopki-perkusyjne/</link>
		<comments>http://topdrummer.pl/2010/05/axis-podwojne-stopki-perkusyjne/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 10:48:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[axis]]></category>
		<category><![CDATA[stopa]]></category>
		<category><![CDATA[stopy]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gitaraonline.pl/topdrummer/?p=272</guid>
		<description><![CDATA[Na rynku stopek perkusyjnych robi się coraz bardziej ciekawie, kolorowo i atrakcyjnie. Do pewnego czasu obserwowaliśmy dżentelmeńskie współzawodnictwo firm o dostarczenie perkusistom optymalnie funkcjonalnych mechanizmów. Obecnie, kiedy funkcjonalność, kultura pracy i urozmaicona oferta cenowa jest już zjawiskiem normalnym, niektóre firmy zdają się kierować swoje poszukiwania...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-273" src="http://gitaraonline.pl/topdrummer/wp-content/uploads/2010/05/axis_stopy-155x155.jpg" alt="" width="155" height="155" /></p>
<p>Na rynku stopek perkusyjnych robi się coraz bardziej ciekawie, kolorowo i atrakcyjnie. Do pewnego czasu obserwowaliśmy dżentelmeńskie współzawodnictwo firm o dostarczenie perkusistom optymalnie funkcjonalnych mechanizmów. Obecnie, kiedy funkcjonalność, kultura pracy i urozmaicona oferta cenowa jest już zjawiskiem normalnym, niektóre firmy zdają się kierować swoje poszukiwania w stronę oryginalności i do świetnie pracujących mechanizmów dokładają niespotykany ich wygląd (na przykład stopki Gibraltar Catapult z USA czy Sleishmann z Australii). Takie właśnie dwa egzemplarze wyprodukowane w kalifornijskiej firmie AXIS Percussion otrzymaliśmy ostatnio do przeglądu na łamach TopDrummera.</p>
<p><strong>Odkrywanie tajemnic</strong><br />
Nietypowa stylistyka i kształty powodują, że mechanizmy na pierwszy rzut oka kojarzą się „bardzo technologicznie” i nieco tajemniczo. Obejrzenie ich z daleka lub zgoła na zdjęciu może nawet zadziałać lekko zniechęcająco. Jednak przy bliższych oględzinach okazuje się, że ich pozornie zagmatwane kształty i zakamarki skrywają wszelkie dogodne dla perkusisty opcje regulacyjne, a z dwóch dostarczonych modeli, ten z oznaczeniem A2 Longboards Double Pedal ma ich nieco więcej od swojego kolegi oznaczonego symbolem X. Zanim jednak przejdziemy do najdrobniejszych szczegółów, przyjrzyjmy się im ogólnie.</p>
<p><strong>Monolityczne konstrukcje</strong><br />
W stopkach Axis gros elementów stanowią odlewy aluminiowe o naturalnej srebrno-szarej barwie metalu. Bogactwo ich kształtów jest naprawdę zadziwiające i stanowi esencję oryginalności projektu. Dzięki temu mechanizmy wyglądają jak industrialne zabawki dla dorosłych zbudowane z metalowych klocków, które połączono za pomocą obrotowych przegubów, łożysk, kołysek, sprężyn i śrub łączących. Monolityczność konstrukcji podkreśla fakt, że zrezygnowano z powszechnie używanych łańcuchów, a zastosowano sztywne „napędy” w postaci aluminiowych beleczek – łączników, których obydwa końce osadzone są pewnie na kulkowych łożyskach. Dzięki temu rozwiązaniu mechanizm pozbawiony jest jakichkolwiek luzów, a ruchoma płyta pod stopą pracuje wyłącznie w kierunku dół-góra bez najmniejszych nawet wahnięć na boki. Wszelkie newralgiczne punkty montażowe (płyty podstawy, kolumienki, kołyski, mostki czy „kotwiczki” sprężyn) skręcone są ze sobą solidnie za pomocą podwójnych lub nawet potrójnych śrub.</p>
<p><strong>Przeguby</strong><br />
Wyjątkowo masywne przeguby łączące podwójne stopki podobnie do całej konstrukcji wykazują zero tolerancji dla jakichkolwiek luzów. Oba ich krańce montuje się na sześciokątnych końcówkach osi obrotowych pedału prawego i lewego. Natomiast okrągły pręt przedłużający (a nie sześciokątny, jak w wielu innych stopkach) jest wpuszczony w okrągły otwór, co dodatkowo umożliwia precyzyjne obrotowe ustawienie przegubu. Przez jego obracanie można np. wspomóc regulację kąta nachylenia ruchomej płyty pod lewą stopą perkusisty. Po ustawieniu odpowiedniej długości i kątów „przedłużkę” zaciska się aż trzema śrubami, dzięki czemu oba elementy trzymają się bardzo pewnie.</p>
<p><strong>Bijaki</strong><br />
W modelu A2 mamy do czynienia z bijakami o dość złożonej konstrukcji. Do głównego pręta bijaka montujemy u góry pod kątem prostym drugi pręt zakończony mosiężną kulką. Na tę kulkę nasadza się ruchomą końcówkę bijaka, którą po ustawieniu żądanego kąta przykręcamy do kulki motylkową śrubą. Część uderzająca membranę ma kształt płaskiego koła z plastiku. W pakiecie firmowym znajdziemy na wyposażeniu filcowe krążki przystosowane fabrycznie do oklejenia plastikowych bijaków w razie potrzeby. W modelu oznaczonym literą X bijaki są zwyczajne i posiadają jednolite plastikowe twarde główki.</p>
<p><strong>Ruchome płyty pod stopą</strong><br />
W modelu A2 Long Board cała długa płyta jest odlana z jednej formy i w całości porusza się zarówno pod palcami, jak i pod piętą stopy perkusisty. W modelu X podpórka pod piętą jest nieruchoma, a ruchoma część płyty pod stopą jest przez to wyraźnie krótsza. Te dwie opcje dają nabywcom możliwość wyboru stosownie do indywidualnych preferencji. Dodam jeszcze dla formalności, że podstawami obu opisywanych modeli są sztywne metalowe platformy, pod którymi w sześciu punktach zamocowano na stałe „długowłose” rzepy antypoślizgowe.</p>
<p><strong>Obsługa</strong><br />
Powiedziałbym, że za sprawą nietypowych kształtów, a co za tym idzie nietypowego usytuowania niektórych elementów regulacyjnych, do obsługi stopek Axis potrzebne są trochę większe predyspozycje „techniczne” niż do obsługi większości produktów tego typu. Ale starając się być sprawiedliwym, muszę zaznaczyć, że jest to wynik moich standardowych przyzwyczajeń. Podejrzewam, że po uważnym zapoznaniu się z dokładną instrukcją montażu i obsługi w języku angielskim, każdy, kto ten język wystarczająco dobrze zna, poradzi sobie bez większego problemu. W przypadku braku znajomości języka polecam uważne oględziny i odrobinę cierpliwości, dzięki którym można samodzielnie bez problemu doszukać się wszystkich niezbędnych szczegółów. Przechodząc do konkretów, w przeglądanych stopkach większość regulacji i czynności montażowych przeprowadza się z użyciem dość sporego kompletu siedmiu kluczyków imbusowych. Natomiast montaż bijaków i końcówek przegubów łączących podwójne pedały odbywa się za pomocą tradycyjnych „kwadratowych” kluczyków takich jakich używamy jak do strojenia bębnów (nie ma ich w kompletach firmowych). Obręcz bębna basowego dociska się w pedałach Axis górną szczęką do dwóch dolnych gumowych podpórek – to dość typowe rozwiązanie choć jak prawie wszystkie części w tych mechanizmach, również zaciski mają niezwyczajny kształt. Możliwości regulacji długości i kąta wychylenia bijaków są takie jak w większości stopek, podobnie jest z regulacją siły ciągu sprężyn.</p>
<p><strong>Axis w akcji</strong><br />
Po zamontowaniu pedału A2 Long Board do bębna basowego i pierwszych próbach od razu ma się wrażenie, że stopka jest bardzo szybka – stawia nodze bardzo niewielki opór i zachęca do szybkiego grania. Myślę, że mają na to wpływ trzy rzeczy: po pierwsze punkty montażu bijaków są w porównaniu do większości stopek łańcuchowych bardziej wysunięte w przód przed osią obrotu wałka pedału i tym samym łatwiej je „uciągnąć” wydłużonym ramieniem zamachowym (żeby to lepiej uwidocznić, niektóre zdjęcia zrobiłem przed przykręceniem bijaków). Po drugie niewielki rozmiar kołysek, na których wiszą sprężyny powoduje niewielkie ich wychylenia od pionu podczas pracy. I wreszcie po trzecie elementem wspomagającym lekką pracę jest stosunkowo nieduży ciężar i tym samym mała bezwładność firmowych bijaków w obydwóch modelach. Oczywiście można je wysuwać wyżej ustawiając jako dłuższe lub na odwrót i w ten sposób kompensować swoje wymagania. Można zmieniać kąty ich wychylenia. Ja osobiście mam w zwyczaju próbowanie młotków o różnej wadze i rozmaitych opcji ustawienia. W końcu elementy i możliwości regulacyjne są po to, żeby je wykorzystywać. Jedno wydaje się pewne – te stopki są przez brak jakichkolwiek luzów wyjątkowo ciche, powiedziałbym bezszelestne w pracy. Dla porównania: gwałtowne zerwanie nogi w górę z tradycyjnego łańcuchowego pedału często powoduje hałas luzującego się chwilowo łańcucha i klekotanie metalowych elementów. W stopkach Axis praktycznie nie ma takiej możliwości, no chyba, że ręką poderwiemy ruchomą płytę pod stopą w górę i uderzymy nią w wałek obrotu – takiego manewru w zasadzie nie da się wykonać nogą. Generalnie wrażenia są nowe, a opory stawiane przez mechanizmy przy różnych ustawieniach sprężyn i różnym wychyleniu i długości bijaków określiłbym jako lekkie do bardzo lekkich. Jeśli stopkę Axis kupiłby ktoś lubiący ciężką pracę i bardziej oporny mechanizm, to polecałbym zamianę bijaków na cięższe, co w sposób oczywisty zwiększy bezwładność pracy urządzenia. Pamiętajmy też o możliwości ślizgowego przesunięcia w przód lub tył górnego punktu zamocowania beleczki ciągnącej wałek obrotu w modelu A2, co dodatkowo wpływa na opory stawiane przez mechanizm.</p>
<p><strong>Podsumowanie</strong><br />
Opisane stopki Axis z całą pewnością zasługują na baczną uwagę perkusistów, choćby z uwagi na niezwykle wysoką kulturę swojej bezszelestnej pracy jak i praktyczną niemożliwość powstawania jakichkolwiek hałasów podczas grania np. w studio. Zastosowanie sztywnych beleczek łączących ruchomą płytę pod stopą z wałkiem obrotu może się wydawać historycznym krokiem wstecz do lat 60./70., kiedy nie stosowano jeszcze łańcuchów, a producenci wahali się pomiędzy skórzanymi lub plastikowymi paskami a sztywnymi metalowymi łączami takimi jak choćby w słynnym Speed Kingu firmy Ludwig. Jednak w stopkach Axis beleczki z obu stron osadzone są perfekcyjnie na kulkowych łożyskach, co całkowicie zmienia ich użytkowe walory. Jeśli dodamy do tego super oryginalny wygląd, to w rezultacie otrzymamy wynik robiący duże wrażenie. A wydawałoby się już tyle razy, że temat jest zamknięty&#8230; Tak czy owak moim zdaniem sprzęt zasługuje na bardzo dobrą ocenę i miejsce na półce zarezerwowanej dla ścisłej elity.</p>
<p><strong>Testował: Jacek Pelc</strong></p>
<p>Cena:<br />
Longboards A Double A-L2 – 2 900 zł<br />
Longboards X Single X-L – 940 zł</p>
<p>Sprzęt dostarczył:<br />
Music Dealer<br />
20-213 Lublin<br />
ul. Gospodarcza 7<br />
tel. 081 745 06 04<br />
<a href="http://www.musicdealer.com.pl">www.musicdealer.com.pl</a></p>
<p>Producent:<br />
<a href="http://www.axispercussion.com">www.axispercussion.com</a></p>
<p><em>test pochodzi z TopDrummera &#8211; wrzesień/październik 2009</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://topdrummer.pl/2010/05/axis-podwojne-stopki-perkusyjne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hardware Dixon Invader 9290</title>
		<link>http://topdrummer.pl/2010/05/hardware-dixon-invader-9290/</link>
		<comments>http://topdrummer.pl/2010/05/hardware-dixon-invader-9290/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 May 2010 07:20:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chmielewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Testy]]></category>
		<category><![CDATA[9290]]></category>
		<category><![CDATA[dixon]]></category>
		<category><![CDATA[Hardware]]></category>
		<category><![CDATA[hihat]]></category>
		<category><![CDATA[Invader]]></category>
		<category><![CDATA[statyw]]></category>
		<category><![CDATA[stopa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://gitaraonline.pl/topdrummer/?p=195</guid>
		<description><![CDATA[Testował Marcin &#8222;Kanclerz&#8221; Kwaśny. Jako że wielu bębniarzy, niestety, często przy wyborze sprzętu kieruje się utartymi stereotypami, postanowiłem ten test rozpocząć nieco przewrotnie. Sprzęt Dixona jest przecież znany wielu perkusistom, jednak… Większość z nas nie zdawała sobie dotychczas sprawy z tego, że to na czym...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } -->Testował Marcin &#8222;Kanclerz&#8221; Kwaśny.</p>
<p><strong>Jako że wielu bębniarzy, niestety, często przy wyborze sprzętu kieruje się utartymi stereotypami, postanowiłem ten test rozpocząć nieco przewrotnie. Sprzęt Dixona jest przecież znany wielu perkusistom, jednak… </strong></p>
<p>Większość z nas nie zdawała sobie dotychczas sprawy z tego, że to na czym gra, jest wykonane tak naprawdę przez producenta, który firmuje tylko część swojej produkcji własnym logo. Zmieniając design, obniżając nieco cenę (w końcu jako producent może sobie na to pozwolić), Dixon daje nam pod własnym szyldem sprzęt najwyższej jakości, czerpiąc z bogatych doświadczeń produkcji dla innych czołowych graczy na tym rynku. W takich krajach jak Stany Zjednoczone Dixon to silna marka stanowiąca solidną alternatywę dla tak znanych marek hardware’owych. I chyba – jak potwierdza to ten test – zasłużenie…</p>
<p>Zapoznając się z ofertą polskiego dystrybutora Dixona zaskoczył mnie bardzo szeroki wybór produktów. Śmiem wręcz twierdzić, że do tej pory nikt w Polsce tak poważnie nie potraktował potrzeb kapryśnego bębniarza, który wciąż szuka nowych możliwości rozbudowy i ulepszenia swojego zestawu instrumentalnego. W katalogu Dixona możemy bez trudu napotkać na taki hardware, o jakim zawsze marzyliśmy. W ofercie znajdziemy nie tylko statywy i pedały, ale także ramy perkusyjne w różnych konfiguracjach, stołki – w tym również z oparciem, tom holdery, gniazda, clampy, śruby, maszynki werblowe, obręcze gięte i odlewane, bijaki, klucze – uffff&#8230; Jednym słowem – wszystko, co wymyślono do tej pory, jeżeli chodzi o perkusyjne „żelastwo”.</p>
<p>Z tej jakże bogatej oferty do przetestowania otrzymałem osprzęt Dixona z serii Invader. Seria ta występuje w trzech różnych wersjach wykonania: 9290, 9280 i 9270.  Wszystkie je łączy ten sam design i wysoki standard wykonania. Różnice tkwią przede wszystkim w grubościach zastosowanych rurek, wadze, dodatkowym osprzęcie, możliwościach regulacji wysokości statywów, no i oczywiście w cenie poszczególnych wersji. Testowi poddałem statywy i pedały Invader w najbogatszej wersji 9290 posiadające wszystkie przewidzianej w tej serii „bajery”.</p>
<p>Invader w tej wersji to oferta z pewnością już dla praktykujących perkusistów (biorąc pod uwagę wysoką jakość wykonania), choć cenowo może też zachęcić co ambitniejszych żółtodziobów chcących na początku swej przygody z perkusją zainwestować nieco więcej, ale nie przepłacić.</p>
<p><strong>Wygląd i wykonanie</strong></p>
<p>Sprzęcik świeci chromowaną powierzchnią i wygląda solidnie. Statywy są bardzo stabilne, a wykonanie estetyczne i dokładne. Zarówno hi-hat, statyw prosty i łamany oraz do werbla stoją na podwójnych nogach wyposażonych w solidne gumowe podkładki antypoślizgowe. Rurki są grube i wysuwają się bez oporów. Wszystkie statywy wyposażono w „memory lock”. Podczas dwumiesięcznego testowania przy częstym składaniu i rozkładaniu „gratów” nie miałem żadnych kłopotów z montażem czy luzami. Jednak walory estetyczne nie wyczerpują palety zalet serii Invader.</p>
<p><img class="alignleft size-medium wp-image-198" title="Dixon Invader_4" src="http://gitaraonline.pl/topdrummer/wp-content/uploads/2010/05/Dixon-Invader_4-159x300.jpg" alt="" width="159" height="300" /></p>
<p><img class="alignright size-medium wp-image-199" title="Dixon Invader_5" src="http://gitaraonline.pl/topdrummer/wp-content/uploads/2010/05/Dixon-Invader_5-133x300.jpg" alt="" width="133" height="300" /></p>
<p><strong>Statywy do talerzy</strong></p>
<p>PSY9290 (prosty ) i PSY9290I (łamany)</p>
<p>Obydwa statywy stoją na podwójnych nogach i są dość masywne. Ramię statywu łamanego można schować do jego wnętrza. Kąt położenia talerza regulujemy skokowo. Statywy mają na główkach grube filce i rurki z tworzywa, które zapobiegają kontaktowi talerza ze statywem. Ramię łamanego statywu  ma długość 40 cm – więc można powiedzieć, że standard (tylko 3 cm krótsze od statywów Yamahy czy Mapexa). Średnica rurek statywu: 7/8&#8221;, 1&#8221; i 1,5&#8221;. Zakres wysokości: PSY9290 ok. 76-168 cm / PSY9290I: ok. 76-191 cm. Waga: PSY9290: ok. 3,6 kg, PSY9290I: ok. 4,5 kg.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Statyw do hi-hatu</strong></p>
<p>PSH9290 stoi na trzech podwójnych nogach, które obracają się w płaszczyźnie poziomej, nie ma więc problemu z ustawieniem go obok podwójnej stopy. Możemy również precyzyjnie regulować naciągnięcie sprężyny, a także – dodatkowo – kąt nachylenia dolnej blachy hi-hatu. Ma dwie śruby, które możemy „wkręcić w podłogę” tak, aby całkowicie unieruchomić statyw. Łańcuchowe połączenie pedału z mechanizmem nie generuje zbędnego hałasu – pracuje lekko i płynnie. Maszynka do górnej blachy to działające bez zarzutu tradycyjne rozwiązanie z dwoma podkładkami filcowymi.</p>
<p><strong>Statyw do werbla</strong></p>
<p>PSS 9290 ma podwójne nogi, solidny odlewany kołnierz trójnogu oraz skokową regulację pochylenia kosza w jednej płaszczyźnie. Rury statywu są grube, co nie tylko zwiększa sztywność statywu, ale również – poprzez zwiększone obciążenie – polepsza jego stabilność. Co zasługuje na uwagę to fakt nieograniczonej wręcz regulacji rozwarcia kosza dzięki zastosowanemu w tej wersji systemowi Gearless Tilter. Wejdzie tu zarówno standardowy werbel o średnicy 14&#8221;, jak i mniejszy np. 10-calowy picollo. Średnica rurek statywu: 1&#8221; i 11/8&#8221;. Zakres wysokości: ok. 43-66 cm. Waga: ok. 3,6 kg.<img class="alignright size-medium wp-image-201" title="Dixon Invader_3" src="http://gitaraonline.pl/topdrummer/wp-content/uploads/2010/05/Dixon-Invader_3-196x300.jpg" alt="" width="196" height="300" /></p>
<p><strong>Twin – PP9290D</strong></p>
<p>Przyznam, że sam jestem szczęśliwym posiadaczem twina z wyższej serii Dixona – model Kinde, więc tym uważniej przyjrzałem się stopce z serii Invader. Jest to podwójna stopa z napędem łańcuchowym-podwójnym. Uwagę zwraca – element, którego brakuje produktom innych producentów w tej klasie cenowej, a mianowicie platforma pod lewym i prawym pedałem (z przyklejonymi rzepami), a także kolcami. Rzeczywiście, dzięki temu stopka nawet na dość śliskim podłożu zachowuje się bardzo stabilnie.</p>
<p>Prawy pedał mocujemy do obręczy bębna za pomocą śrubki wystającej z prawej strony mechanizmu – nie musimy dzięki temu „grzebać” łapą pod platformą pedału. Stopka ma podwójne bijaki (plastik/filc), których kąt możemy dowolnie regulować. Pracuje stosunkowo szybko i cicho. Istotny z pewnością jest fakt, że po odkręceniu jednej śrubki można swobodnie regulować kąt nachylenia bijaka względem naciągu. W komplecie dostajemy także kluczyk przymocowany do platformy.</p>
<p>Twin ten ma dwa minusy: producent nie dał nam, niestety, możliwości użycia lewego pedału jako samodzielnego – nie ma w nim miejsca na bijak; po drugie: wygląd – jak na mój gust jest zbyt tradycyjny, choć dla wielu po prostu oldschoolowy.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-202" title="Dixon Invader_1" src="http://topdrummer.pl/wp-content/uploads/2010/05/Dixon-Invader_11.jpg" alt="" width="560" height="369" /></p>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Solidność, solidność i jeszcze raz solidność! Dwa miesiące częstego testowania hardware’u i żadnych zniszczeń w sprzęcie. Wszystko pracuje wciąż jak nowe, co przekonuje mnie, że to hardware wytrzymały i trwały. Cena za poszczególne elementy według mnie może i powinna przyciągnąć każdego, kto poszukuje wysokiej jakości statywów czy pedałów perkusyjnych, a nie chce zrujnować swojego portfela. Jak dla mnie Dixon Invader daje radę&#8230;</p>
<p>Producent: <a href="http://www.playdixon.com">www.playdixon.com</a></p>
<p>Dystrybutor: <a href="http://www.soudtrade.pl">www.soudtrade.pl</a></p>
<p><em>test pochodzi z TopDrummera -Czerwiec/lipiec 2008</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://topdrummer.pl/2010/05/hardware-dixon-invader-9290/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
