Taye: zestaw Studio Maple SM622FD

Patrząc na rozstawiony zestaw, można się wręcz zakochać: pięknie lakierowane korpusy, doskonała powłoka chromowa na osprzęcie, wygląd zapraszający wręcz do grania.

Konstrukcja zestawu pozwala na wygodne ustawienie i daje możliwość płynnego i przyjemnego grania bez ograniczeń. Duża ilość bębnów w szerokim zakresie rozmiarów pozwala na ustawienie zestawu do różnych stylów i upodobań. Dzięki temu może się świetnie sprawdzić jako zestaw będący na stanie studia nagraniowego bądź agencji koncertowej.

Hardware

Uchwyty obręczy centrali zmontowane z trzech części dają gwarancję dobrego ułożenia się na obręczy i eliminację ryzyka nierównomiernego obciążenia i pęknięcia.

Zawieszenie tomów nie ingerujące w korpusy, podwieszane do śrub od strojenia. Uchwyt rury tom-holdera ingeruje w korpus centrali jedynie śrubami, którymi jest przykręcony – rura nie wchodzi do środka bębna, nie pogarszając jego właściwości akustycznych.

Tom-holdery z płynną regulacją typu omniball; ze wspólnego gniazda wychodzi również łamany statyw do talerza, również z regulacją kąta główki typu omniball.

Moim krytycznym spostrzeżeniem są nóżki centrali – wykonane z cienkiego pręta, przymocowane równolegle wzdłuż korpusu. Jest to mało stabilny system, który z czasem może się wyrobić, wówczas nóżki będą się same rozjeżdżać na boki.

Brzmienie

Ogromny, sześcioczęściowy zestaw daje bardzo szerokie spektrum brzmieniowe. Tomy w średnicach 10”, 12”, 14”, 16” to fantastycznie dobrany komplet, pozwalający na dodawanie smaczków, na ciężkie przejścia, a nawet bardzo bogate partie solowe. 22-calowa głęboka centrala jest głośna i dobrze przebija się przez resztę bębnów. Seryjnie zakładany w niej naciąg nie daje jednak zbyt ciekawej barwy i należy już na starcie pomyśleć o jego wymianie.

Tomy brzmią głęboko i nie wpadają w nadmierny niepotrzebny rezonans – atakują szybko, z ciepłym i okrągłym dołem i krótką, ciętą górą. Zestaw startowy zawiera powlekane jednowarstwowe naciągi na tomach. Ich brzmienie jest sprawą indywidualnego gustu – jeśli lubimy przybrudzone, cięte brzmienia, to już na starcie otrzymujemy set gotowy do gry. W wypadku, gdy potrzeba nam więcej niskich tonów, warto pomyśleć o wymianie na naciągi dwuwarstwowe.

Werbel zestawu jest instrumentem głośnym i pięknie górującym nad całością. Jednocześnie jest bardzo wrażliwy na dynamikę i daje niesamowite wrażenia przy jej modulacji. Już lekkie muśnięcia wydobywają pełnię barw, a wyrazista góra pozwala na gęste artykułowanie oraz na przenikliwe wybijanie się rimshotów.

Podsumowanie

Sprzęt nie należy do najtańszych, ale na szczęście idzie to w parze z zawodowym wykonaniem i świetnym brzmieniem. Hardware jest wykonany na wysokim poziomie z zastosowaniem wielu nowatorskich rozwiązań. Mam drobne zastrzeżenia do trwałości połączenia rury tom-holdera z jej płaskim elementem suwanym w gnieździe centrali. Może nie wytrzymać długoletniego używania przez perkusistów używających trochę więcej siły. Ponadto, tak jak pisałem powyżej, nie uważam za dobry system mocowania nóżek centrali.