Podczas swej kariery trwającej już ponad pięćdziesiąt lat, Pat Metheny nagrywał i koncertował w różnych muzycznych konfiguracjach. Choć słynny gitarzysta ma też na koncie albumy nagrane solo, znacznie większa część jego działalności artystycznej jest związana z prowadzonymi przez niego zespołami. W grupach tych oraz w różnych pobocznych projektach, istotną rolę odgrywali muzycy tworzący sekcję rytmiczną w tym oczywiście perkusiści. Przez lata, za bębnami zasiadali u niego uznani instrumentaliści reprezentujący to samo pokolenie, ale z czasem Pat dał szansę wykazania się młodszym muzykom. Tak właśnie wygląda to w przypadku jego najnowszego projektu Side-Eye, z którego najnowszą koncertową odsłoną Metheny przybędzie już w tym tygodniu do Polski. To dobra okazja przy przyjrzeć się perkusistom, którzy towarzyszyli mu przez kolejne lata…
Gdy na początku lat 70. XX wieku Pat Metheny przeniósł się do Bostonu by wykładać na Berklee College of Music, dołączył jednocześnie do zespołu swego mentora – wibrafonisty Gary’ego Burtona. W nim spotkał Boba Mosesa – perkusistę, który wcześniej współtworzył formację The Free Spirits określaną pierwszą jazz-rockową grupą w historii. W 1975 roku Metheny wydał swój debiutancki album „Bright Size Life”, na którym poza Mosesem (z którym Pat grał na płycie Burtona „Ring”) towarzyszył mu na basie Jaco Pastorius. O ile debiutancki krążek Pata był jedynym, na którym zagrał Moses, jego współpraca z kolejnym perkusistą była znacznie dłuża i bardziej owocna.
Nagrywając w 1977 roku album „Watercolors” Metheny zebrał nową grupę muzyków, a byli to pianista Lyle Mays, basista Eberhard Weber i perkusista Danny Gottlieb. Tego ostatniego poznał dzięki wspólnej grze w zespole Gary’ego Burtona. Z tej właśnie konfiguracji, po dołączeniu Marka Egana w miejsce Webera, wyewoluował skład stanowiący pierwszą odsłonę Pat Metheny Group. Nowojorczyk był członkiem tej formacji do 1982 roku, biorąc udział w nagraniu takich albumów jak „Pat Metheny Group”, „American Garage” i „Offramp” oraz koncertowego „Travels”. Po jego odejściu, miejsce za bębnami w zespole Metheny’ego zajął Paul Wertico – muzyk pochodzący z Chicago, który później grał także z naszym SBB. W jego przypadku to właśnie lata spędzone w Pat Metheny Group przyniosły mu rozpoznawalność. Z formacją tą nagrał osiem albumów – od „First Circle” (1984) po „Imaginary Day” (1997) – z których większość została nagrodzona GRAMMY.
Zarówno w latach 80. jak i 90. XX wieku, Metheny nie ograniczał się wyłącznie do nagrywania ze swoją „podstawową” grupą, współtworząc też inne projekty. Na perkusji grali w nich m.in. tacy legendarni muzycy jak Jack DeJohnette, Billy Higgins i Roy Haynes czy znacznie od nich młodszy Bill Stewart. Po tym gdy w 2001 roku Wertico opuścił zespół Pata, jego miejsce zajął wkrótce meksykański perkusista Antonio Sánchez, który wcześniej koncertował z Dizzy Gillespie’s United Nations Orchestra oraz swoim nauczycielem z konserwatorium – pianistą Danilo Pérezem. Zagrał on na dwóch ostatnich albumach Pat Metheny Group – „Speaking of Now” (2002) i „The Way Up” (2005), jak również na płycie „Day Trip” (2008) oraz koncertowej EP-ce „Tokyo Day Trip”. Gdy w 2012 roku Metheny postanowił powrócić do formatu zespołowego tworząc Unity Band i wydając zatytułowany tak samo album, w jego składzie znalazł się Sánchez kontynuując współpracę pod tym szyldem na płycie „Kin” (2014) i koncertówce „The Unity Sessions” (2016). Wziął też udział w nagraniu albumu „From This Place” (2020).
Kilka lat po utworzeniu Unity Band, Metheny powołał do życia poboczny projekt Side-Eye, do którego postanowił zaangażować wybitnych muzyków młodego pokolenia. Dzięki temu stał się on dla niego okazją do skonfrontowania swego dorobku ze ich świeżą energią i nowym spojrzeniem. W 2019 roku do projektu tego dołączył muzyk, który grę na perkusji ma w genach – Marcus Gilmore. Wnuk legendarnego Roya Haynesa rozpoczął profesjonalną karierę jako szesnastolatek, a przed dołączeniem do projektu Pata miał okazję współpracować z takimi muzykami jak Chick Corea, Vijay Iyer, Steve Coleman, Ambrose Akinmusire, Nicholas Payton czy Gonzalo Rubalcaba. W projekcie Side-Eye Metheny stawiał głównie na koncerty, dlatego też pierwszy album tej formacji – „Side-Eye NYC (V1.IV)” wydany w 2021 roku – był właśnie zapisem występów w 2019 roku, właśnie z Gilmore’m w składzie. Podczas kolejnej trasy koncertowej jego miejsce zajął Joe Dyson – perkusista pochodzący z Nowego Orleanu. Ten właśnie muzyk stanowi wraz z Patem i klawiszowcem Chrisem Fishmanem trzon najnowszej odsłony tego projektu, który nagrał studyjną płytę „Side-Eye III+” wydaną pod koniec lutego br. Dyson pojawi się także u boku Pata podczas czerwcowych koncertów w Polsce, będących częścią europejskiej trasy Side-Eye III+.
Seria polskich koncertów obejmie Wrocław (9.06 – NFM; godz. 20:00), Toruń (11.06 – CKK Jordanki; godz. 19:00), Katowice (12.06 – NOSPR; godz. 20:00), Warszawę (13.06 – Teatr Palladium; 2 koncerty – godz. 18:00 i 21:00) oraz Gdańsk (14.06 – Polska Filharmonia Bałtycka; godz. 19:00). Organizatorem koncertów jest Agencja Artystyczna 4MUSIC.
zdjęcie główne: fot. Jimmy Katz





